jazda autem tylnonapędowym w kiepskich warunkach pogodowych

Zasady jazdy tylnonapędowym autem, jak jeździć bezpiecznie?

Do napisania tego poradnika natchnęła mnie poranna sytuacja której byłem świadkiem podczas dzisiejszej deszczowej pogody.

Spóźniłem się dziś do pracy i dzięki temu byłem świadkiem jak na łuku drogi gość rozwalił swojego pięknego nawoskowanego merola clk. Zdarzenie miało miejsce na lewoskręcie z Polskiej na Dąbrowskiego w Poznaniu. Pozdrawiam Pana z merola, który najwyraźniej nie wiedział jak bezpiecznie jeździć samochodem z tylnym napędem. Gość, kiedy uciekł mu tył, nie odpuścił gazu i zamiast założyć kontrę na kierownicę przywalił z impetem w barierę energochłonną blokując cały lewy pas.

Jakie są zatem najważniejsze zasady jazdy autem tylnonapędowym w kiepskich warunkach atmosferycznych?

Wszystkie poniższe zasady tyczą się każdego auta bez względu na typ napędu, ale jeśli jedziesz tylnonapędówką mają szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa. Moje uwagi powinny wejść Ci w krew, aby być jedynym prawilnym sposobem jazdy. Wszystko to musi być dla Ciebie maksymalnie naturalne.

1. Dopasuj prędkość do warunków!

Zasada tak oczywista, że nie będę tego tłumaczyć. Chciałbym jednak zaznaczyć, że prędkość sama w sobie nie robi nikomu krzywdy – tylko głupota 😉

2. Nie przyspieszaj w zakręcie!

Podczas jazdy w zakręcie nie powinno się dodawać dużo gazu, ani drastycznie hamować silnikiem. Najlepiej jechać maksymalnie jednostajnie bez pompowania gazem. Mocne hamowanie silnikiem w tylnym napędzie może zadziałać podobnie do użycia hamulca ręcznego, a mocne dodanie gazu spowoduje drift.

3. Obie ręce na kierownicy!

Ręce na fajerze za piętnaście trzecia to najlepsza taktyka, bez problemu możesz szybko skontrować kierownicą lub wrócić do jazdy na wprost bez odrywania rąk, a w dodatku co najważniejsze – czujesz to co dzieje się z przednimi kołami. Pamiętaj, żeby nie ściskać kierownicy kurczowo, kierowcy F1 trzymają kierę delikatnie tylko opuszkami palców.

Absolutnie niedopuszczalnym jest jazda jedną ręką!

4. Zmiany biegów z międzygazem!

Międzygaz jest szczególnie ważny podczas redukcji biegów. Często mamy do czynienia z taką sytuacją w której zbijamy bieg z 3. na 2. dopiero w zakręcie kiedy silnik się zamuli. W takiej sytuacji bieg należy zmieniać z lekkim dodaniem gazu i bez strzelania ze sprzęgła, żeby nie było nawet najmniejszego szarpnięcia.

Przy redukcji biegu w zakręcie bardzo zdradliwy może okazać się samochód ze skrzynią automatyczną. Automat nie wie że jedziesz na lodzie i w zakręcie. Dlatego właśnie nie chciałbym tylnego napędu sprzężonego z automatem. Nigdy nie wiesz jak zmieni on bieg, a każde najmniejsze szarpnięcie może doprowadzić do uślizgu kół np. podczas gołoledzi.

5. Zmień bieg PRZED wejściem w zakręt!

Gdyby stosować się do tej zasady, która zresztą jest wpajana do głowy kursanta już od pierwszych jazd na eLce, międzygazy nie byłyby potrzebne. Kierowca musi przewidzieć z jaką prędkością pokonywać zakręt i wrzucić wymagany bieg przed zakrętem. Wtedy podczas jazdy skupiamy się tylko na operowaniu kierownicą (OBURĄCZ) i dozowaniu odpowiedniej ilości gazu, trzymając lewą nogę na podnóżku. Ludzie boją się wysokich obrotów silnika, a przecież one same w sobie nie szkodzą silnikowi (rozgrzany motor!)

6. Płynne ruchy kierownicą!

Ta zasada dotyczy każdego auta bez względu na rodzaj napędu. Szałaputne ruchy kierownicą mogą doprowadzić do poślizgu. Manewry wykonywane z większymi prędkościami niż zwykłe manewrowanie takie jak zmiana pasa czy jazda w łuku są skrajnie niebezpieczne kiedy jadąc na śliskiej nawierzchni majtasz kierownicą jak gdybyś mieszał budyń. Szybkie i chaotyczne ruchy kierownicą powodują narzucanie tyłu i w zależności od auta może to spotęgować zjawisko nadsterowności przed którym kierowca bez doświadczenia nie potrafi się obronić.

7. Dobre opony z tyłu!

Pamiętaj, jeśli koniecznie chcesz oszczędzić na oponach lub zakładasz komplet kół używanych to bezwzględnie lepsze opony montuj na tylnej osi, a gorsze na przedniej. Nie ma tu znaczenia czy auto jest przednio- czy tylnonapędowe. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej to odsyłam do mojego wpisu na ten temat: Lepsze opony na przód czy tył?
Wyjaśniłem w nim dokładnie dlaczego tak własnie jest. Dużo ludzi tego nie rozumie, ale w codziennej eksploatacji taka właśnie konfiguracja jest bezpieczniejsza.

8. Zakręty w mieście i skrzyżowania są super śliskie!

Na normalnej drodze asfalt jest porowaty, dzięki temu nawet podczas deszczu zapewnione jest tarcie, niestety w miejscach gdzie auta skręcają lub hamują asfalt jest mocno nagumowany. Kiedy porowata struktura jest wypełniona gumą bardzo łatwo o akwaplanację. Żeby dowiedzieć się więcej przeczytaj definicję Aquaplanningu w moim słowniku.

Wiesz jaką trasą jadą kierowcy F1 po torze w trakcie deszczu? Omijają mocno nagumowane miejsca szerokim łukiem 😉

9. Lewa noga na podnóżek!

Najlepszym czujnikiem kierowcy są jego zad i lewa noga. Dzięki nim najlepiej czuć co dzieje się z autem, położenie nogi na podnóżku daje dodatkowe wrażenia. Jesteś wtedy jednością z karoserią, dzięki temu CZUJESZ poślizg samochodu.

Jak jeździć samochodem z tylnym napędem? Z głową!

To o co napisałem odnośnie bezpiecznej jazdy autem z napędem na tył nie jest szczególnie odkrywcze. Każdy z nas jest uczony tych zasad od pierwszych lekcji na nauce jazdy. Wszyscy o tych zasadach zwyczajnie zapominamy, 99% kierowców nie uczestniczy w szkoleniach bezpiecznej jazdy, wyrabia sobie swoje własne style jazdy i nie dostrzega popełnianych błędów.

Pamiętaj też, że te zasady tyczą się każdego auta, nieważne czy jedziesz BMW, Mercedesem, Mazdą MX-5 czy Peugeotem 308. Powyższe zasady bezpiecznej jazdy mają zastosowanie w każdym przypadku. Podczas jazdy na mokrej nawierzchni lub drogach pokrytych liśćmi niezastosowanie się do tych zasad bezpieczeństwa jest skrajnie niebezpieczne. Jeśli przesadzisz na drodze to może się okazać, że nie pomoże Ci nawet sprawna kontrola trakcji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pasjonat motoryzacji, majsterkowicz i bloger. Wkurzony życiem w wielkim mieście bloga traktuję jako odskocznię od szarej codzienności.