regeneracja dekorów plastikowych wewnątrz auta

Odnawianie wnętrza samochodu. Czym pomalować plastiki?

Każdy właściciel E46 doskonale wie w jak źle starzeją się gumowane elementy wnętrza: tunel centralny i schowki. Powłoka z czasem zaczyna odłazić i tworzy to okropny dla oka efekt. Akurat w moim aucie były jeszcze w całkiem dobrym stanie, ale wkurzało mnie, że zrobiły się mocno błyszczące. Moim zdaniem połysk to najgorsze możliwe wykończenie elementów wnętrza! W tym odcinku malowanie plastików w samochodzie.

Spis treści

Jak zregenerować elementy wnętrza w samochodzie? 

Dziś na swoim blogu motoryzacyjnym pokażę mój sprawdzony sposób na odnowienie wnętrza samochodu. Ta metoda malowania plastikowych elementów gwarantuje trwały efekt. Nowa powłoka będzie nie tylko super wyglądać, ale będzie też odporna na zarysowania i chemię do czyszczenia plastików, a o to właśnie w samochodzie chodzi.

Dygresja… Myślę, że gdyby mój samochód miał wykończenie na wysoki połysk, tzw. Piano-Black i był funkiel-nówka salon Merol za 300k pln’ów to i tak rozebrałbym wnętrze i zrobił po swojemu. Nie lubię ulegać producentom, trzeba mieć swoje zdanie. Tym bardziej, że piano bardzo mocno się degraduje podczas użytkowania, a producenci ładują to cholerstwo do każdego auta na siłę, niezależnie od segmentu.

Malowanie plastików wnętrza na przykładzie BMW E46

Na cały proces lakierowania plastików i ich oczyszczenie zarezerwuj sobie cały dzień, a najlepiej weekend. Ubierz się w brudne ciuchy i pod żadnym pozorem nie rób tego w domu. Najlepiej w garażu, jeszcze lepiej gdy na dworze temperatura w okolicach 20 stopni i możesz pracować przy otwartych wrotach.

Tak plastiki wyglądały przed regeneracją:

Etap 1: Demontaż elementów

Tu bez żadnej filozofii… W pierwszej kolejności trzeba zdemontować wszystkie elementy, które chcemy zregenerować. Nalegam, aby regenerować wszystkie te dekory, które tworzą jedną spójną bryłę, bo nowa powłoka na 100% będzie różnić się strukturą i wyglądem. Odradzam regenerację np. samego tunelu centralnego, a pozostawienie starych schowków pod radiem.

Podczas rozbierania wnętrza w E46 potrzebujemy:

  • “plastikowych podważaczy” tzw. zestawu do demontażu wnętrza. Koniecznie plastikowe, żeby nic nie uszkodzić i nie porysować!
  • metalowego podważacza,
  • zestawu śrubokrętów, krzyżaki + torx,
  • głowy na karku!

Nie ma sensu przedstawiać całego procesu demontażu, pamiętaj tylko, żeby nie rwać na siłę. 2 wkręty są umieszczone nad schowkami (dostęp po wyjęciu górnego schowka), 2 pod mieszkiem gajgi od biegów, 2 pod schowkiem papażerów z tyłu i 2 pod dekorem w którym znajdują się przyciski od regulacji szyb.

Pamiętaj, żeby wyciągnąć delikatnie chromowane dekory ze schowków. No chyba, że chcesz je pomalować 😉 Najlepiej zrobić to ostrym nożem, wystarczy podważyć i zamo wyskoczy, bez użycia siły i bez uszkodzenia chromu.

Etap 2: Usunięcie powłoki

Ten etap jest baardzo ważny, ale i cholernie czasochłonny i obleśny! Trzeba porządnie pozbyć się wszelkich powłok gumowych, bo wejdą one w reakcję z lakierem i wszystko zacznie podczas malowania marszczyć się i odłazić – fuj!

Najlepszą do tej pory metodą jaką wymyśliłem jest posmarowanie wszystkich elementów płynem hamulcowym (najlepiej jakimś pędzlem), jest to substancja żrąca, która rozpuści gumę, ale plastiku nie rusza.

Niestety zadanie nie jest proste. Guma będzie zachowywać się jak smoła, będzie się ciągnąć, a przecież musimy jakoś ją usunąć. Polecam technikę skrobania, najlepiej czymś plastikowym, żeby nie zrobić głębokich rys w regenerowanym elemencie, bo później uwidocznią się po malowaniu. Ja zawsze skrobię podważakiem plastikowym do dekorów lub kartą płatniczą (starą, bo będzie do wyrzucenia).

Etap 3: Matowienie powierzchni

Kolejny wery importent etap! Dobrze zmatowiona powierzchnia nie tylko poprawi przyczepność lakieru, gdy odpowiednio przyłożysz się do tego etapu to uzyskasz perfekcyjnie gładką powierzchnie i usuniesz wszelkie rysy. Najlepiej matowić na dwie gradacje papierem ściernym, na początek 800, potem 1500, żeby ładnie wyrównać.

Ostatecznie głębokie zarysowania można wypełnić szpachlą do karoserii. W moim przypadku nie było takiej konieczności.

Etap 4: Malowanie plastiku sprayem

Przed przystąpieniem do malowania trzeba porządnie wymyć i odtłuścić powierzchnie regenerowanych elementów. Polecam do tego celu izopropanol (zmywacz izopropylowy), ostatecznie zmywacz do hamulców (ten jest lepiej dostępny w każdym sklepie motoryzacyjnym).

Czym pomalować plastik i inne tworzywa sztuczne?

Spray jaki nadaje się najlepiej do malowania i pozwala uzyskać najbardziej zbliżoną powłokę do fabrycznej BMW, to BOLL lakier do zderzaków plastikowych ze starym fioletowym Audi 100 namalowanym na puszce. To mój sprawdzony preparat, ale możesz też pomalować lakierem do karoserii lub strukturalnym, jeśli zależy Ci na jakimś konkretnym efekcie. Ciekawym rozwiązaniem jest też hydrografika.

Malować płynnymi ruchami, od razu na mokro nanieść dwie warstwy, ale tak by nie doprowadzić do zacieków.

Efekt będzie widoczny dopiero gdy spray wyschnie. Ten BOLL uzyskuje pełną twardość już po jednej godzinie, ale montaż wykonać bezpiecznie po 2-3h.

Malowanie plastików samochodowych sprayem najlepiej przeprowadzić w dobrze wentylowanym pomieszczeniu w temperaturze otoczenia ok. 20 stopni. Uwaga! Pod żadnym pozorem nie podgrzewaj tych elementów, fizyki nie oszukasz. Jak jest zbyt zimno to odpuść sobie temat i poczekaj na cieplejsze dni.

Jaki efekt udało się uzyskać?

W sumie przed regeneracją nie wyglądały źle, ale teraz jest super! Efekt matowości, zero rys, wszystko idealnie jak w nowym aucie. Właśnie dlatego lubię car detailing nastawiony na odnawianie wnętrza samochodu, w dodatku jest to bardziej eko-logiczne i -nomiczne niż kupno nowego.

4 KOMENTARZE

  1. Muszę przyznać, że malowanie plastików samochodowych sprayem Boll to w istocie świetny sposób na odnawianie wnętrza samochodu. Efekt jest faktycznie długotrwały, co mnie najbardziej zszokowało

  2. Do usuwania powłoki idealnie nadają się olejki z zapachów do auta (przynajmniej w VW to działa) . Schodzi jak złoto i nic się nie ciągnie.

  3. Nie sądziłem, że w taki sposób mogę też odnowić wnętrze samochodu. Dbam o moje auto i poświęcam czas również na pielęgnację jego wnętrza i szukam sposobów na efektowne odnowienie. Pomysł z malowaniem wydaje się być bardzo skuteczny. Muszę koniecznie wypróbować ten patent i mam nadzieję, że uzyskam równie zadowalający efekt 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cześć, jestem zapalonym pasjonatem motoryzacji, majsterkowiczem i bądź co bądź... blogerem. Wkurza mnie życie w wielkim mieście i swój blog motoryzacyjny traktuję jako odskocznię od szarej codzienności. Zresztą, jak to mówią "co za dużo to niezdrowo", hobby nie może być związane z pracą. Tak wiem, na moim blogu często przewija się temat beemek, mam dwie. Siłą rzeczy to właśnie wokół tej marki toczy się moje życie :)