glaco soft99 test i opinia o produkcie

Glaco SOFT99 najlepsza niewidzialna wycieraczka: test & opinia

Nie bez przyczyny w tytule tuż obok nazwy produktu Glaco SOFT99 pojawiło się stwierdzenie, że jest to najlepsza niewidzialna wycieraczka. Postaram się to wyjaśnić dokładnie w moim teście. Pamiętajcie, że to tylko moja subiektywna opinia, jest jednak potwierdzona 6 letnim hobbystycznym car detailingiem o czym często daję wam znać na moim blogu motoryzacyjnym.

Zanim przekonałem się do zakupu tej niewidzialnej wycieraczki – Glaco SOFT99 sądziłem, że to jeden pies z jakiego preparatu korzystam i taki nawet tani Autoland ze stacji benzynowej nie jest w niczym gorszy, a cały ten marketingowy bełkot to wierutne bzdury wyssane z palca. Jak się potem okazało nic bardziej mylnego. Niewidzialna wycieraczka Glaco rzeczywiście jest w stanie wytrzymać spokojnie kilka miesięcy intensywnego użytkowania, podczas gdy wszelkie budżetowe K2 czy Autolandy tracą hydrofobowość już po kilkukrotnym użyciu spryskiwacza.

Tak wygląda opakowanie:

Zanim przejdziemy do konkretów i pokażę wam jak ona działa, sprawdźcie proszę instrukcję aplikacji tego cuda:

Glaco niewidzialna wycieraczka instrukcja i aplikacja

Przed przystąpieniem do aplikacji szyba musi być dokładnie oczyszczona, zrobimy to dowolnym płynem do mycia szyb. Ważne jeszcze aby przed samą aplikacją preparatu porządnie szybę odtłuścić, najlepszy jest do tego izopropanol. Gdy mamy pewność krystalicznej czystości możemy przystąpić do aplikacji.

Enigmatyczne opakowanie Glaco SOFT99 ozdobione japońskimi krzakami jest samo w sobie aplikatorem, to spory plus. Znaczy, że nie muszę się dodatkowo brudzić czy zaopatrzać się w specjalne gąbeczki, wystarczy tylko odkręcić dekielek i kolistymi ruchami rozprowadzić preparat po całej szybie.

Po naniesieniu preparatu należy odczekać kilka minut do momentu kiedy preparat stanie się biały i suchy w dotyku. Wtedy w ruch idzie mikrofibra i całą szybę należy wypolerować do lustra, tak aby nie były widoczne żadne mazgaje, które później mogą przeszkadzać w trakcie jazdy.

UWAGA! Instrukcja aplikacji Glaco mówi, że po wypolerowaniu szyby przez 24h trzeba unikać kontaktu szyby z wodą. Dlatego jeśli nie masz garażu upewnij się, że przynajmniej przez noc nie będzie padał deszcz. Na tą dobę auto najlepiej odstawić w bezpieczne i suche miejsce. Jest to bardzo ważne, ponieważ produkt może wejść w reakcję z wodą i pozostawi na szybie odbarwienia, których nie da się już w żaden sposób usunąć. Właśnie dlatego nie lubię aplikować tej wycieraczki.

Testy praktyczne niewidzialnej wycieraczki Glaco SOFT99

Producent informuje w materiałach marketingowych, że ta wycieraczka jest w stanie wytrzymać nawet rok czasu od aplikacji. Jak zauważyliście niewidzialna wycieraczka została nałożona na przednią szybę mojej srebrnej beemki, której już nie używam jakoś super intensywnie. Kręcę nią ok. 10 tys km rocznie, uważam jednak że przyzwoicie zdała egzamin po roku od aplikacji (po tym czasie zostały nakręcone poniższe filmy), patrzcie:

Test Glaco przy 70 km/h

Test Glaco przy 130 km/h

Glaco – Opinia subiektywna

Niewidzialna wycieraczka Glaco jest cholernie trudna w aplikacji, szybę trzeba odpowiednio przygotować, potem użyć bardzo dużo siły do pełnego wypolerowania powierzchni, a na koniec szyba nie może mieć kontaktu z wodą aż przez 24 godziny! Preparat jest też dość drogi, w dniu pisania tej recenzji ok. 75 zł, uważam że to dość wysoka cena, ale mimo wszystko warto w nią zainwestować!

Kto korzystał kiedykolwiek z niewidzialnych wycieraczek ten zrozumie jak bardzo poprawiają one komfort jazdy i bezpieczeństwo. Podczas jazdy autostradowej kompletnie nie trzeba uruchamiać wycieraczek, co jest ogromną zaletą szczególnie w nocy. Niewidzialne wycieraczki dają też inne postrzeganie mokrej szyby, dlatego że kropelki za sprawą napięcia powierzchniowego nie rozlewają się po szybie tylko “kropelkują”.

Glaco ma tą bezdyskusyjną zaletę, że pomimo wysokiej ceny 75 zł oszczędzamy czas i pieniądze w przyszłości, wszakże nie ma potrzeby odnawiania jej przez rok czasu, co potwierdzają moje powyższe filmy. Uważam, że to bardzo dobrze wydane pieniądze!

PS. Jedno opakowanie preparatu wystarcza spokojnie na 3 auta wielkości BMW E46.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Cześć, jestem zapalonym pasjonatem motoryzacji, majsterkowiczem i bądź co bądź... blogerem. Wkurza mnie życie w wielkim mieście i swój blog motoryzacyjny traktuję jako odskocznię od szarej codzienności. Zresztą, jak to mówią "co za dużo to niezdrowo", hobby nie może być związane z pracą. Tak wiem, na moim blogu często przewija się temat beemek, mam dwie. Siłą rzeczy to właśnie wokół tej marki toczy się moje życie :)