mazda rx-8 opinia

Tydzień z Mazdą RX-8: poznaj moją opinię

Poszczęściło mi się i na długi, bo aż tygodniowy test trafiła do mnie Mazda RX-8. Tym sposobem powstała obszerna opinia marzenia motoryzacyjnego fanów Need for Speeda, użytkowanego jako daily.

Słowem wstępu

Mazda RX-8 zgodnie z przewidywaniami przez swoją brutalność rozbudza zmysły i podnosi adrenalinę. Po tym przebojowym tygodniu stwierdzam, że lepiej dobrze pojeździć autem niż kiepsko poruchać 😀 Moje samochodowe zboczenie udzieliło się i tym razem, więc na koniec nawet pieszczotliwie nazywałem ją Rex (Mazdę, nie dziewczynę 😉 )

Podczas tego tygodnia spotkałem trzech posiadaczy RX-8 i co do jednego jestem z nimi zgodny. To co w normalnym samochodzie stanowi wadę, w RX-8 jest CECHĄ. I takich właśnie cech ma Mazda całkiem sporo np. śmierdzi, szarpie, jest głośna, brutalna i na dziurach lecą plomby, ale to wszystko nieważne!

Wygląd zewnętrzny

Auto ma sylwetkę ponadczasową i świetny lakier ze złotym brokatem, który mieni się w promieniach słońca. Gdyby nadal trwała jego produkcja to należałoby jedynie stworzyć bardziej ostre, nowoczesne kształty i jestem przekonany, że byłby to bestseller w swojej klasie.

Silnik Vankla

Silnik Vankla w Mazdzie RX-8 zwyczajnie ryje banie! W swojej Beemce silnik kręce do max 4 tys obrotów podczas normalnej jazdy, 5,5 tys gdy dynamicznie przyspieszam lub wyprzedzam. W Rexie musisz utrzymywać obroty powyżej 4 tys, bo jadąc powoli rotor nie ma smarowania! Powyżej 6 tys obrotów silnik drze ryja i dopiero zaczyna porządnie przyspieszać. Podczas jednostajnej jazdy przy ok 7 tys obrotów strzela z wydechu aż miło. Gdy pomyślisz, że coś z Mazdy wypadło, spokojnie to tylko marchewa.

Jest to pierwsze auto w którym spotkałem wskaźnik poziomu oleju wielkości wskaźnika paliwa! Ma to swoje uzasadnienie. Silnik ma specjalny wtryskiwacz oleju do komory spalania, załącza się gdy przekraczasz 4100 obrotów. Dlatego właśnie trzeba dbać o prędkośc obrotową silnika, ale i o odpowiedni poziom oleju. Jadąc eko, zabijasz go – pozdro dla ekoświrów! Ssijta rurę mazdy!

To wszystko powoduje, że podczas przygazówek na skrzyżowaniach kierowca za Tobą nie ma czym oddychać, bo spaliny śmierdzą dwusuwem. Dosłownie! Jak z Trabanta!

Czy pomyślałeś, że auto było popsute? Nic bardziej mylnego! To właśnie jedna z CECH tego auta.

Skrzynia biegów

Skrzynia jest ostra jak japońska katana. Biegi wchodzą jak tatowe w mamowe, a podczas jazdy na niskich biegach skrzynia wydaje dźwięk jak w rajdówce. To wszystko sprawia, że dodajesz tor poznań do obserwowanych na FB i włączasz powiadomienia o trackday’ach. Sama gajga działa bardzo precyzyjnie, każdy bieg trafia dokładnie tam gdzie chcesz. Wbijając kolejne biegi wyczuwasz charakterystyczne wklikiwanie się gałki zmiany biegów i delikatne szarpnięcie na karoserii. Ciekawe jak działa po wyposażeniu ją w short shifter.

Niestety manewrowanie na parkingu nie jest możliwe samym sprzęgłem, silnik ma bardzo niski moment przy małej prędkości obrotowej, przez to wiecznie palisz sprzęgło startując z 2 tys obrotów lub wyżej. Gdy puścisz sprzęgło bez przygazówki to ten od razu gaśnie, chyba że stoisz na idealnie prostej nawierzchni i auto może się toczyć bez oporów.

Hmmmm auto gaśnie po puszczeniu sprzęgła? Brzmi jak problemy z silniczkiem krokowym – nie! To kolejna CECHA Mazdy.

Biegi są długie, praktycznie nigdy nie wrzucasz szóstki, a do 70km/h jedziesz spokojnie na dwójce.

rx-8 drugi bieg

Układ kierowniczy i precyzja prowadzenia

Auto jeździ jak przecinak, nie ma mowy o luzie pomiędzy kierownicą, a kołami. Prowadzi się dokładnie tam gdzie go kierujesz. Precyzja prowadzenia jest imponująca, tym bardziej, że egzemplarz którym jeździłem miał problemy zawieszeniowe.

Za trakcję odpowiadały w tym aucie semi slicki Federala 235/40 R18, które były zamontowane na czas moich jazd. Trzymały jak super glue, na suchym nie było mowy o zerwaniu przyczepności. Z drugiej jednak strony kiedy już udało się zerwać lub jechało się na mokrym to faktycznie czuć szperę, bo przewidywalnie leci bokiem!

federal semi slick mazda rx-8

Ta cecha mi się bardzo podoba. Po powrocie do Beemki, miałem wrażenie braku precyzji, czułem się jakbym mieszał budyń.

Komfort

Auto jest dośc spartańskie. Sprzęgło działa zero-jedynkowo, szarpie w korkach, skrzynia hałasuje. Z plusów, jest grzana podłoga, chociaż latem to będzie spory minus, szczególnie przy uszkodzonej klimie, wtedy na nic otwieranie okien. Podłoga potrafi się grzać do tego stopnia, że poprzedni właściciel podczas trasy z Poznania do Warszawy wypalił dziurę w podłodze:

wypalony dywanik - gorąca podłoga

W trasie jest umiarkowanie głośno. Zdecydowanie wygodniej będzie jechać 140 km/h niż 90. Przy 180km/h nie da się już całkiem rozmawiać, ale pomimo tego auto nadal jedzie jak po szynach. Jechałem nim maksymalnie 210, ruch na niemieckiej autostradzie nie pozwolił szybciej.

Podczas jazdy miejskiej do wnętrza auta dostaje się swąd spalin, podobno jest to kolejna CECHA Mazdy. Także uwaga na czujniki dymu na parkingach podziemnych. Cecha, nie wada – pamiętaj!

Wnętrze

Jak prawdziwy japończyk, jako-tako. Jakośc wykonania jest średnia, plastiki takie sobie, skór nie lubię. Za to możesz być pewien kupując takie auto, że przebieg jest prawdziwy i bardzo niski. To sprawia, że wnętrze jest praktycznie jak nowe. Wszystkie otwierane schowki w autach europejskich mają spowalniacze, które dodają prestiżu. W maździe natomiast wszystko jest takie surowe.

wnętrze mazdy rx-8

Znów cecha, dla jednego zaleta, dla innego wada. Jeśli to Twoje drugie auto to super, a jak daily to będzie wkurzające. To nieważne!

Bagażnik

Bagażnik w Maździe Rx-8 nie jest tak mały jak mogłoby się wydawać. Bez problemu możesz upakować w niego dwie walizki. Problemem przy załadunku okaże się otwór załadunkowy z wysokim progiem i o strasznie niepraktycznym kształcie, ale to nieważne!

Wspominałem, że RX-8 to auto dla prawdziwych mężczyzn? Ma nawet specjalne wcięcie w podłodze na kratę piwa 😀

Tylne drzwi

Tylne drzwi w RX-8 świadczą o egzotyczności auta, tylko po co do ciężkiej cholery drzwi otwierane do tyłu? Wysiadanie na parkingu graniczy z cudem. Auto na wzór RX-7 powinno być pozbawione tylnych siedzeń, skoro są tak niepraktyczne. Z tyłu o dziwo miejsca jest sporo, a samochód miał nawet ISOFIX.

tylne drzwi w mazdzie rx8

Prawdziwie rodzinny wóz 😀

Zagadka: Ile spali mazda RX8?

Spali wszystkie litry 😀

Podczas swojego testu zrobiłem spalanie na poziomie 18,75 litra na 100 km podczas jazdy w trybie mieszanym. To znaczy, że przejechanie 100 kilometrów po obecnych cenach paliwa (4,60 zł) kosztuje Cię 86 zł. Nie dociera? Dobra to inaczej, trasa Poznań – Warszawa – Poznań wyniesie 540 zł. Do tego nie ma pewności czy dojedziesz w jedną stronę bez tankowania, ani czy nie zapali Ci się podłoga, skoro dywaniki się topią 😀

Podobno w trasie schodzi do 13l/100. Aaa a a do paliwa musisz dolewać jeszcze olej 2T do dwusuwa i sprawdzać, czy w silniku nie ubyło zbyt dużo, aa a a ale to nieważne!

Usterki testowanego auta

Pomimo, że auto prowadziło się bardzo dobrze to jednak nie jest wolne od wad. Problemy w testowanym egzemplarzu sprawia zawieszenie. Pomimo małego przebiegu 94k km luzy pojawiają się na przednich kołach, mogą to być sworznie wahaczy, silentblocki lub dodatkowo drobny luz na maglownicy. Okropnie auto zachowywało się podczas ostrego hamowania gdy do akcji wkraczał system ABS, czuć wtedy na kierownicy i karoserii mocny luz na kołach.

Tylne zawieszenie również zostawia wiele do życzenia, podczas próby spalenia gumy nie wiedziałem co odpadnie tylny wózek, czy dyfer. W autach tylnonapędowych z wielowahaczowym zawieszeniem to normalne, zwykle wiąże się to z koniecznością wymiany wszystkich tulei zawieszenia. Czemu tak? Bo samochód ma już 15 lat i guma całkiem straciła na elastyczności.

Zatarła się też sprężarka klimy, co spowodowało eksplozje paska osprzętu i napinacza.

Moja opinia na temat Mazdy RX-8

Auto budzi skrajne emocje, z jednej strony fajnie, że jest jakie jest. Z drugiej to męczące na dłuższą metę. Dlatego uważam, że Rex to FUNCAR, czystej krwii funcar.

mazda vs bmw

W mojej opinii Mazde RX-8 możesz używać go jako daily, ale jest to cholernie niepraktyczne. Nawet gdy już nauczysz się z nim żyć, pasażerowie będą musieli wysiadać przed parkowaniem, będziesz piłować na wysokich obrotach i toczyć się na luzie w miejskich korkach… to po pierwszej wizycie na stacji benzynowej dociera do Ciebie, że to nie był najlepszy pomysł, ale chwilę później odpalasz go i znów ciśniesz 1,20zł w zabudowanym przy 9 tys obrotów na drugim biegu, Twoje ubranie śmierdzi dwusuwem i masz kaszel palacza, ale to nieważne.

Powiem tak, wrażenia bezcenne, te małe skośnookie gnojki naprawdę potrafią zrobić kawał dobrego auta. Nie żałuję ani jednego litra wypalonej benzyny.

Auta europejskie są poprawne, bezbłędne. Sportowy japończyk wkurza Cię, ale daje ogromną frajdę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pasjonat motoryzacji, majsterkowicz i bloger. Wkurzony życiem w wielkim mieście bloga traktuję jako odskocznię od szarej codzienności.